Akcja Katolicka

Kiedy rodzina Berettów przeprowadziła się do Genui-Quinto, proboszcz Mario Righetti znany liturgista zaproponował matce podjęcie zadania przewodniczenia żeńskiej gałęzi Akcji Katolickiej w parafii, przezwyciężając jej opór spowodowany poważnymi obowiązkami rodzinnymi.

Za przykładem matki, także Gianna zapisała się do Akcji Katolickiej w nowej parafii. Ale nie tylko; podjęła również zadania "Delegatki"2 dla najmłodszych dziewcząt3 Akcji Katolickiej w latach 1940-1941.

Było to pierwsze jej zadanie w Akcji Katolickiej, pierwsze z wielu, których podejmowała się aż do końca życia. W 1942 r., po przeprowadzce rodziny do Magenta, wspólnie z siostrą włącza się od razu w oratorium prowadzone przez SS. Canossianki i staje się nie tylko "Delegatką", wręcz "duszą" Akcji Katolickiej. Aktywna, przedsiębiorcza, pełna inicjatywy nigdy nie jest bezczynna.

Lata, które upływają od 1942-1955 są czasem dojrzewania duchowego i dojrzewania w miłości.W szczególny sposób "czerpała wodę" z dwóch źródeł formacji: z Akcji Katolickiej i Bractwa św. Wincentego a Paulo4.

Gianna uczestniczy z pasją w życiu i w inicjatywach Akcji Katolickiej: tu znalazła szkołę, która wskazuje drogę prowadzącą do doskonałości ludzkiej, zawodowej i chrześcijańskiej. Podjęła tę drogę z entuzjazmem i pozostała jej wierna przez całe życie.

Na co dzień będąc lekarzem, żoną i matką wcieliła w życie hasło, które przyswoiła sobie jako dziewczynka. Trzy słowa streszczające program życia wskazywany przez Akcję Katolicką jako kierunek zaangażowania na całe życie: modlitwa, działanie, poświęcenie (MDP).

Modlitwa: była wówczas określana jako "dusza wszelkiego apostolatu". Oznaczała życie wewnętrzne, życie w zjednoczeniu z Bogiem i życie dla Boga. Modlitwa osobista i wspólnotowa: medytacja, nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, częsta spowiedź, codzienna Komunia św., rekolekcje, spotkania, nauka katechizmu...

Działanie, apostolat: pełne poświęcenie się innym, szczególnie dalekim od Boga. Wszystko musi być czynione dla Królestwa Bożego, "aby Jezus królował". Akcja Katolicka nie czyniła rozróżnienia między formacją osobistą i apostolatem: formacja była w służbie działania, apostolatu, zaś działanie podejmowane dla Jezusa, dla Jego Królestwa było szkołą autentycznej formacji. Apostolat świecki w miejscu pracy, w domu: nie będący marginesem życia, lecz całkowicie je ogarniający. Nie ma takich chwil, kiedy się "jest w Akcji Katolickiej" i takich kiedy się "nie jest". Codziennie w swoim środowisku, życiu społecznym, w rodzinie i pracy zawodowej, zawsze pracuje dla Królestwa Bożego.

Poświęcenie: modlitwa i działanie powinny być czynione bez podwójnych celów, nie dla uzyskania korzyści czy pochwały, lecz by stać się jak Jezus całkowitym darem dla innych, kosztem wyrzeczeń i cierpień, na drodze wielkodusznego współzawodnictwa miłości, która dąży do poświęcenia własnego życia dla tych, których kocha.

Gianna ukoronowała ten program najwyższym darem z własnego życia.

Napisano o niej:

"Należała do tych wielkich dusz, które zaczerpnęły swoją formację z Akcji Katolickiej i były zdolne ocalić największe wartości zagrożone przez różne ideologie; ale nie tylko: potrafiły się przeciwstawić tym ideologiom, apostolat mający tylko jeden cel: formacja sumień i dążenie ku doskonałości.

Jej życie łączy się z codzienną historią katolickiego laikatu okresu powojennego, do zasług którego należy przygotowanie osób, które miały później podjąć zadania polityczne i społeczne i stać się promotorem odnowy. Wielkie "nowości religijne" i społeczne są zawdzięczane działaniu tych osób duchownych i apostolskich większych i mniejszych, które działają w Kościele włoskim".

 

 

Kilka świadectw z jej pism

20 października 1946 r. rozpoczynając nowy rok działalności jako Prezes Młodzieży Żeńskiej Gianna podkreśla znaczenie, potrzebę i oddziaływanie Akcji Katolickiej. Streszcza to w ten sposób:

"Siedemdziesiąt pięć lat temu hrabia Mario Fani, pomysłodawca Akcji Katolickiej skierował do chrześcijan hasło: "Konieczne jest działanie"! Jeżeli to hasło było potrzebne w czasach Mario Fani, to jeszcze bardziej jest potrzebne dzisiaj... Ile nienawiści znajduje się jeszcze w sercach! Także ci - którzy nazywają siebie chrześcijanami, jakże są odlegli od życia w chrześcijaństwie. Chrystus przyniósł światu łaskę, a świat żyje jeszcze w grzechu. "Konieczne jest działanie" - powtarza wielokrotnie w naszych czasach Ojciec Święty. Chrystus, aby mogło zwyciężyć Jego Królestwo, potrzebuje współpracowników. I oto Akcja Katolicka staje u boku kapłana. Musimy walczyć o nadejście tego Królestwa... Mówi się dużo o odbudowie, lecz bardziej niż odbudowywać domy, trzeba przynosić Jezusa duszom. Aby to osiągnąć, Jezus chce posłużyć się także nami. Akcja Katolicka jest życiem". 

Po ukazaniu, że Akcja Katolicka angażuje swoich członków w modlitwę, poświęcenie i działanie Gianna kończy określając samą siebie jako "nieboraczkę, która chce byście były święte i bardzo was kocha".

W jednej z konferencji do "Aspirantek" 5 w 1948 r. zwracała się do nich w następujący sposób, aby podsunąć im poważny program życia duchowego:

"Będę wam to powtarzać wiele i wiele razy: Aspirantki żyjcie Jezusem, a więc przyjmujcie często Komunię św. Chciałabym, aby codziennie na zmianę przynajmniej jedna z was przyjmowała Jezusa Eucharystycznego. Co więcej ułożymy taką listę... nawet dwoje na dzień, zgoda? Dobrze, świetnie!

 

I zacznijcie już od teraz modlić się za dusze, które nie kochają Jezusa, ponieważ wiecie, że pierwszym obowiązkiem członka Akcji Katolickiej jest modlitwa". 

W jednej z konferencji do członkiń w 1954 r. stwierdzała ponownie, że:

"Pierwszą powinnością członkini Akcji Katolickiej jest modlitwa, praktyki nabożne intensywnie podejmowane" - kładąc nacisk na medytację codzienną:

"Nawet jeśli idziecie do pracy, nigdy nie zaniedbujcie medytacji. Poza tym nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, jeśli to możliwe: Komunia św., jeśli nie codzienna, przynajmniej raz w tygodniu... Tylko jeśli będziemy bogate w łaskę możemy rozsiewać ją wokół nas, bo kto nie ma, nie może nic dawać". 

Wskazywała cierpienie i ofiarę jako pewną drogę, jako sekret wszelkiego apostolatu, odwołując się stale do Chrystusa-Nauczyciela:

"Pracować, poświęcać się... wyłącznie dla chwały Bożej. Zasiewać, rzucać nasze małe ziarno niezmordowanie, a jeśli mimo naszej najlepszej pracy doznamy porażki, przyjmijmy ją wielkodusznie: porażka dobrze przyjęta przez apostoła, który wykorzystał wszystkie środki, aby osiągnąć sukces, bardziej przyczynia się do zbawienia niż tryumf... Pracujmy, wymagajmy, aby zobaczyć szybko owoce naszej pracy. Tym co się liczy jest: pracować a nie spać. Zbawiać świat nie było nigdy dziełem łatwym: ani dla Syna Bożego, ani dla apostołów. Mówiłam wam, że Akcja Katolicka jest ofiarą". 

Gdy 24 listopada 1946 r. ogłoszono błogosławioną, męczennicę Marię Goretti, Gianna właściwie rozumie tę lekcję. "Maria Goretti mówi, że życie jest piękne, kiedy poświęcone jest wielkim ideałom i że aby móc osiągnąć ten wielki ideał, potrzeba umieć oddać życie".

I uczyniła to!

 

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok